Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 4 sierpnia 2013

Szampon głęboko oczyszczający Balea

Kiedy niedziela nie traktuje nas upałami, wreszcie trafia mi się chwilka, którą mogę poświęcić sobie i Wam.
Toteż w turbanie, z maseczką na włosach i twarzy skrobię mała recenzję szamponu, który bardzo polubiłam:
Balea Tiefenreinigung Shampoo.
Szampon przywiozłam z zakupów w Berlinie i zapłaciłam za niego ok 2,5-3 Euro. Dobrze wiedziałam, że ma w składzie SLS,ale bardzo chciałam go wypróbować po recenzji Szavki.
Po pierwszym użyciu już wiedziałam,że nie będę żałować. To chyba pierwszy szampon, który tak cudownie oczyszcza, włosy aż skrzypią czystością. Były mięciutkie i gładkie,nie miałam też problemów z rozczesywaniem. Należy uważać jednak, ponieważ osoby z wrażliwą skórą głowy ( jak Ja) nie powinny go używać codziennie. Ja dorobiłam się początkowo małego podrażnienia,ale przy stosowaniu raz w tygodniu nie trzeba się obawiać podrażnień ani przesuszeń:)
Co do samego szamponu. Jest to przeźroczysty żelowy płyn, nie za gęsty,nie za rzadki. Bardzo dobrze się pieni,dzięki czemu jest wydajny.
Na razie szampon dobiegł końca. Ale myślę,że jeszcze do niego powrócę.

Miłej Niedzieli Wam życzę i oczywiście przypominam o rozdaniu:)
Pozdrawiam,
-Truskawkowa Mery!

3 komentarze:

  1. Dla mnie najlepszym jak na razie szamponem jest Khadi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam go, ale narazie pozostanę przy Schaumie i Nivei :)

    OdpowiedzUsuń