Łączna liczba wyświetleń

środa, 13 listopada 2013

Idealna jesienna czerwień czyli....

 Luminous Scarlet z Loreal Color Riche

To cudo dostałam jakiś czas temu i całkowicie wpasowuje się w moje wymagania pomadki idealnej na jesień. To prześliczna,szkarłatna czerwień, która moim zdaniem świetnie będzie się prezentować w szczególności na osobach o jasnej karnacji.
Ładnie rozprowadza się na ustach, więc aplikacja nie przysparza problemów i całkiem długo się utrzymuje.
Ja wypróbowałam nakładam ją na dwa sposoby :
- pędzelkiem - wtedy natężenie koloru jest naprawdę intensywne
. wklepuję palcem i wtedy kolor jest o wiele delikatniejszy(opcja przydatna dla osób, które nie lubią bardzo czerwonych szminek). Przy wklepywaniu wykończenie jest bardziej matowe niż kremowe:D I właśnie po ten sposób sięgam częściej na co dzień,a pierwszy pozostawiam sobie np. na wieczorne wyjścia:)


oba zdjęcia są po wklepaniu pomadki paluchem:D Niestety nie zrobiłam zdjęć po pomalowaniu pędzelkiem,gdzie natężenie czerwieni jest o wiele większe.
Jeśli chodzi o trwałość wg mnie jest całkiem w porządku ok 4-5 godzin,a następnie ściera się równomiernie, nie migrując.
Z tego co zapodaje wujek Google cena tej serii pomadek waha się miedzy 30-40zł.
Czy miałyście do czynienia z innymi pomadkami z tej serii?  Bo to już moja druga (zerknij tu;)) i jestem nimi oczarowana.

Pozdrawiam!
Truskawkowa!

piątek, 8 listopada 2013

Październikowe Zakupy

Strasznie się ostatnio opuściłam i dawno mnie nie było,ale chwilowo troszkę się dzieje i ciężko mi się zmobilizować do pisania.
Dziś postanowiłam wrócić z tematem na początek lekkim i przyjemnym,bo zakupowym.
To całe moje zakupy z miesiąca października. Oczywiście starałam się trzymać w ryzach, natomiast czasem nie wychodziło:)
Jeśli chodzi o pielęgnację same niezbędne produkty.
Be Beauty Vitamin Touch. Żel pod prysznic - skusiłam się na niego ze względu na przyjemny zapach.
Wellness Beauty. Vanillle&Macadamia - olejek pod prysznic.
Pharmaceris Seria T. Krem z 10%kw. migdałowym. Moja cera znów płata figle, a standardowa 5% już sobie tak dobrze nie radzi,więc sięgnęłam po mocniejszy arsenał.
 Jeśli chodzi o kolorówkę - tu poszalałam:)
Tusz Long&Swing Mascara Manhattan. - Miałam ją jakiś czas temu i postanowiłam do niej wrócić.
Catrice Cream Camouflage. Light Beige. - Wszędzie reklamowany,więc postanowiłam go przetestować. Narazie używam go 3 tyg, potestuję jeszcze chwilę i myślę,że pod koniec miesiąca poznacie moją opinię. Narazie nic nie zdradzę.
Rimmel Match Perfektion Classic Ivory. - Do tej pory miałam korektor z tej serii, który bardzo mi służy. Postanowiłam więc sprawdzić jak sprawdzi się podkład.
Bronzer The Balm. Bahama Mama - Postanowiłam przetestować również osławiony głównie w "jutubowym" świecie bronzer i wstępnie zdradzę, że wooooooow.:) Ale do recenzji jeszcze poczekam:)
Po tym jak Hakuro H77 stał się moim ulubionym pędzelkiem, postanowiłam spróbować jego 2 braci H74 i H79. Myślałam , że faworytem będzie H74,ale to H79 jest moją miłością. Post zbiorczy o pędzelkach również szykuję:)
lewa H74, prawa H79


Sięgnęłam też po kilka lakierów: Koralowy to 214 Miss Selene, Czerwień i Śliwka to Lakiery Editt i o ile czerwień ma cudne krycie i ładnie się trzyma, to śliwka wymaga 4 warstw i schnie niemiłosiernie długo, więc pewnie nie zagości długo w lakierowej skrzyneczce .

I to by było wszystko, nie jest tego mało,więc przyjdzie czas i na recenzje:)

Pozdrawiam,
Truskawkowa!

wtorek, 22 października 2013

Szmaragdowa noc:)

Dziś przychodzę z propozycją typowo wieczorową. Już od dłuższego czasu Sleekowy cień FERN z V2 Darks aż prosił się,by stworzyć z niego jakiegoś"wieczorniaka". Postanowiłam wreszcie poszaleć.


Jako bazy użyłam Kamuflażu Catrice.
Cienie, których użyłam:
FERN (Darks) -cała powieka
Bourjois 07 - zewnętrzną część powieki
THUNDER( Darks) -roztarcie ku górze
MEET IN MADRID (VR)- wewnętrzny kącik
ORBIT (Darks)- dolna powieka
Jak zwykle Eyeliner Lasting Drama Maybelline i tusz Dolls Lash Wibo


 Twarz:
Mieszanka podkładów: Bourjois 1.2.3. Perfekt Vanilla z kryjącym AA w odcieniu 1
Puder Maybelline Afinitone Golden Beige
Catrice Camouflage
Jako bronzera użyłam matowego pudru Bell w odc 015
Jako rozświetlacza satynowego pudru Bell  w odc. 023
Usta to pomadka Catrice w odcieniu Corallicious Pink

Myślę, że to naprawdę świetna propozycja na wyjście:) Wydaje mi się też,że idealnym wykończeniem byłyby sztuczne rzęsy,natomiast obecnie żadnych nie posiadam,ale pewnie już niedługo się na nie skuszę.
Polecanie jakiś konkretny model, oprócz Ardell Demi Whispies:) ?
Pozdrawiam,
Truskawkowa

niedziela, 20 października 2013

Soczysta Śliwka

Przed nami cudownie leniwe,niedzielne popołudnie,a ja przygotowałam dla Was małe co nie co.
Do wykonania zainspirowały mnie  najpyszniejsze, jesienne owoce - śliwki:)


Oczy:
Sleek Vintage Romance (Pretty in Paris, Meet in Madrid, Marry in Monte Carlo i Honeymoon in Hollywood)
Sleek Darks (Maple i Dune)
Kredka do brwi Catrice Date with Ash-ton
Maybelline Lasting Drama Eyeliner
My Secret Curly Lash Mascara

Usta:
Mój najnowszy, piątkowy zakup - Pomadka Catrice Ultimate Shine 170 Play the Plum


Twarz:
Podkład Maybelline Affinitone w odcieniu Golden Beige
Puder Maybelline Affinitone odcień patrz wyżej:)
Korektor Rimmel Match Perfektion 030 Classic Beige
Bronzer Bell
Róż Diadem - odcień nr 4
Rozświetlacz Essence LE Breaking Dawn
I co wy na taką śliwkową propozycję:)
Pozdrawiam,
Truskawkowa :)

poniedziałek, 14 października 2013

Kolejna odsłona jesieni:)

Hej!
Po małej chorobowej przerwie wracam do Was z makijażem, w którym główną rolę grają usta, ubrane w najnowszy nabytek:)
 Makijaż oczu w całości wykonany jest Paletką Sleek Au Naturel.
Na całą powiekę użyłam połyskującego cienia Taupe, w załamanie w ruch poszedł Toast, natomiast w zewnętrznym kąciku szarawy Nubuck i Regal z nutą śliwki:)


 Baza, jakiej użyłam pod cienie to Baza P2, która ostatnio podbiła totalnie moje serce:)
Użyłam też Mascary Curly lash z My Secret, ale przyznam,że się z nią nie poubiłam. Mimo świetnie wygiętej szczoteczki, zawsze się nią gdzieś "upaćkam". Poza tym okrutnie skleja rzęsy, więc muszę je potem dokładnie rozdzielać.
Do twarzy użyłam ( jak zawsze ostatnimi czasy:
Podkładu Maybelline Dream Satin Liquid w odcieniu Sand
Dla utrwalenia pudru Maybelline Affinitone w odcieniu Golden Beige
i różu z jedwabiem z Wibo (odcień nr 3)
A teraz czas na usta. Jest to totalna nowość w moich zbiorach. Dostałam ją całkiem niedawno i pokochałam od pierwszego "maźnięcia"
Jest to pomadka  Loreal Color Riche (z serii Accords Intenses) w odcieniu 295 Intense Ruby. Przepiękna mocna czerwień.
Myślę,że tej jesieni, a nawet zimy będzie częstym gościem na moich ustach:)



Jestem ciekawa, co Wy na taką propozycję?
Pozdrawiam jeszcze odrobinę kichająco
- Truskawkowa!

sobota, 5 października 2013

Jesienny romans!:)


Hej!
Dziś wpadam niedługim z postem makijażowym:) Miałam małą przerwę,teraz postaram się nadrobić bloga w tej tematyce. Jak wiecie, moje serce ujęło najmłodsze "dziecko" Sleek`a - Paleta Vintage Romance. 
Sama paleta totalnie porwała mnie odcieniami fioletu, które świetnie współgrają z moją zieloną tęczówką.

Do wykonania powyższego makijażu oczu użyłam:
Eyeshadow Base P2
Wewnętrzny kącik - Meet in Madrid
Wewnętrzna część powieki ruchomej - Pretty in Paris
Załamanie - Propose in Prague
Zewnętrzna część powieki ruchomej i załamanie - A Vow in Venice i  Honeymoon in Hollywood
Linia rzęs - Bliss in Barcelona
Wibo Dolls Lash Ultra Volume Mascara

I co Wy na taką propozycję?
Jutro wybieram się na typowy "babski" event czyli III OSBK. Także widzimy się:D
Pozdrawiam,
- Truskawkowa!

środa, 2 października 2013

Papierowa wiklina - krok II

Ostatnio pokazałam jak zrobić rurki niezbędne do wyplatania papierowych koszyków. Dziś czas na samo wyplatanie.

Początkowo potrzebujemy 7 rurek. Składamy je na krzyż 3 rurki na 4. Następnie z jednej strony gdzie rurki są 4, jedną składamy w górę i oplatamy raz górą, raz dołem "grupki" rurek- tak jak na obrazku.
 Następnie rozkładamy rurki odrobinkę w "słoneczko" i oplatamy każdą osobno (raz górą, raz dołem).
Jeśli rurka,którą pleciemy się "kończy" nakładamy na nią kolejną,przedłużając ją. Wyplatamy tak długo aż dno osiągnie pożądaną średnicę.

Teraz musimy dobrać formę na jakiej wyplatamy, może to być doniczka lub miska. Następnie do rurki"plotącej" przyklejamy drugą (tak jak na zdjęciu na górze po prawej) i splotem na "ósemkę" oplatamy każdą rurkę,tym samym stawiając ją pionowo. Pleciemy tak długo,aż osiągamy wysokość, jaką potrzebujemy.
A teraz wykończenie:)
Ponieważ rurki, które tworzą stelaż wyglądają nieco nieestetycznie. Smarujemy rurkę od zewnątrz, a następnie wplatamy pod kolejną poziomą i obcinamy pozostały koniec.

Gotowe!
Teraz wystarczy koszyk pomalować (lub też nie). Ale na pewno trzeba go wykończyć bezbarwnym lakierem do drewna. Świetnie sprawdza się ten w spray`u. Dzięki temu koszyczek się utrwali, i nabierze pięknego błysku.
Następnym krokiem, który Wam pokażę będzie zdobienie:)

Wiem,że chwilowo odrobinę rzadziej się pojawiam, ale w naszym życiu prywatnym wiele się dzieje. Niestety w związku z jesienią powrócił temat nasilenia WZJG.
Oprócz tego od piątku nasza rodzinka powiększyła się o.....
Norę:) Więc poświęcam jej cały swój czas wolny. Ale obiecuję wrócić jak tylko się nią nacieszę:)

Pozdrawiam,
Truskawkowa!